wtorek, 7 sierpnia 2012

Rozdział 17

-Co tu się dzieje nagle do łazienki wszedł zaspany Louis
-Louis zostaw nas samych proszę i wypchnęłam chłopaka za drzwi i zamknęłam je -co ty tu wyprawiasz w ogóle z kąt się tu wziąłeś
- A jak myślisz przyjechałem ci wszystko wytłumaczyć
-To czemu tego nie zrobiłeś
-Bo spałaś i....
- I dla tego postanowiłeś się pociąć
-Nie..znaczy ja już...to nie moja wina rozumiesz nie znam tej dziewczyny przyczepiła się do mnie w klubie....(wtedy harry opowiedział mi całą historię od początku do końca)
-Harry posłuchaj tylko proszę nie utrudniaj mi tego dobrze..ja na razie postanowiłam przerwać naukę ale to nie ma nic z tym wspólnego znaczy chodzi o to że dużo o tym myślałam chodzi o nas proszę tylko się  nie złość nie uważasz że to wszystko za szybko się stało chodzi o to czy mogli byśmy zostać na razie przyjaciółmi
-CO??Ale Olivia ja ciebie kocham..
-Harry ja ciebie też ale to jest jak na razie najlepsze wyjście rozumiesz prosze
-Jeżeli ty tak uważasz to ja też
-Nie chodzi mi o to że mamy się od siebie odciąć tylko o to żebyśmy na jakiś czas zachowywali się jak przyjaciele a nie para
-Dobrze ale pamiętaj że zawsze i wszędzie będę cię kochał
-Pamiętam ja ciebie też
Porozmawialiśmy jeszcze trochę i poszliśmy spać.Minął już tydzień cały czas zachowywaliśmy się jak przyjaciele i nie miałam nic przeciwko tylko nie ukrywam strasznie mnie to bolało jak widziałam jak Harry zarywał do dziewczyn na imprezach.Ostatnio poznałam bardzo fajnego chłopaka ma na imię Joe jest naprawdę fajnym chłopakiem zwierzyłam mu się ze wszystkiego i on mi też bardzo go lubię jak na razie jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi i nic więcej i mam taką nadzieje że tak pozostanie dzisiaj chciałam poznać go z chłopakami umówiliśmy się w parku byłam na czas zresztą tak samo jak i Joe i poszliśmy do naszego(mojego i 1D) domu.Gdy weszłam do salonu poczułam mocne ukłucie w sercu.Na kolanach u Harrego siedziała jakaś blondi widać było że to wielka paniusia miała chyba z tone tapety na twarzy.Widać było że chłopakom nie podobało się jej towarzystwo tak samo jak i Grace.
-Hej-powiedziałam niepewnie
-Cześć miło cię widzieć-powiedziała Grace i podeszła mnie uściskać
-Hej-odpowiedzieli chłopcy
-Hej jestem Caggie-powiedziała blondi-dziewczyna Harrego
Aż mnie zamurowało no proszę już ma nową.
-Cześć jestem Olivia to to jest Joe mój....
-Chłopak-dokończył Joe
Od razu widział że się wkurzyłam na wieść że Harry ma kogoś.
-Ooo...no proszę powiedział Louis
Mina Harrego była bezcenna hahaha wyglądała mniej więcej tak O.O
Od razu wiedziałam o co chodzi Joe chce żeby Harry był zazdrosny dobry plan on jest naprawdę najlepszym przyjacielem.
-To my może pójdziemy już na górę-powiedziałam i pociągnęłam Joe za sobą ku mojemu zdziwieniu za nami pobiegła Grace.
Weszliśmy do pokoju a Grace za nami i zamknęłam drzwi.
-Dobrzy jesteście-powiedziała z szatańskim uśmieszkiem
-Ale o co ci chodzi..-powiedziałam tak jak bym nie wiedziała co jest na rzeczy
-Oj już nie udawaj wiem że to było ściemnione ale z was świetni aktorzy..
-Ale z kąt ty wiedziałaś-spytałam zaskoczona 
-Nie jestem taka głupia wiem że go kochasz i się z nikim na razie nie związała ale musicie się bardziej postarać i ja wam w tym pomogę 
-Hahahaha dobra a co niby mamy robić-zaśmiał się Joe
-Nie wiem ale coś wymyślę ta dziewczyna jest nie do wytrzymania zachowuję się jak jakaś bogini szczerze mam jej już dość rzygać mi się nią chce hahaha
-Ale ja muszę wam coś powiedzieć..-powiedział niepewnie Joe
-No co się stało-spytałam
-Ja sie wyprowadzam do Norwegii ale dopiero za tydzień
-Czemu mi nic nie powiedziałeś jesteśmy przyjaciółmi
-Wiem ale nie wiedziałem jak przepraszam
-Szkoda że tak się krótko znaliśmy
-Dobra koniec tych czułości mam już 1 plan pójdziemy na dół zaproponujemy taki mały wieczorek a potem gra w butelkę upokorzymy tą blondi tak że nas popamięta powiem chłopakom żeby dawali jej chamskie wyzwania hahaha ale będę się zwijała ze śmiechu ale żeby to wyglądało tak na serio że jesteście razem to wiecie przytulanie itp.
-Ok-powiedzieliśmy równo z Joe i razem z Grace zeszliśmy na dół oni nadal siedzieli w salonie
-Słuchajcie gadałam z gołąbeczkami i z godzili się na wspólny wieczorek ale Louis musimy o czymś pogadać powiedziała Grace i poszli do kuchni pewnie powiedziała jej o tej grze w butelce.
-To może na początek coś obejrzymy-powiedział Zayn
-Ok.Ale macie jakiś Horror-powiedział Joe
-No coś się znajdzie powiedział Zayn i włożył płytę do odtwarzacza Niall oczywiście pognał po żarcie a my sie rozsiedliśmy na kanapie widziałam jak ta cała Caggie klei się do Hazzy ale ja nie postanowiłam być gorsza i wtuliłam się w Joe chyba załapał o co chodzi i pocałował mnie w policzek ale z niego dobry aktor kurde.Cały czas czułam na sobie wzrok Harrego ale nie przejmowałam się tym.Po skończonym filmie postanowiliśmy zagrać w butelkę.Siedziałam koło Joe i Harrego.
-To kto pierwszy kręci zapytałam
-Ja-zgłosiła się Grace myślała że wypadnie na tą    ..........  ale nie wypadło na Louisa
-Wyzwanie-powiedział zdecydowanie Louis
-Kiss me-powiedziała Grace Louis wykonał zadanie:)
Potem kręcił Louis i wypadło na mnie 
-Wyzwanie
-Ok zabierz Niall'owi żelki
-Co ty chcesz żebym nie przeżyła hahaha
-To co zabierasz
-No ok..przepraszam ciebie Niall-i zabrałam garść żelków
-Bój się w nocy lepiej nie zamykaj oczu-powiedział Niall
-A ja się tylko zaśmiałam teraz kręciłam ja wypadło na panią z tapetą na twarzy wiedziałam co robić hahaha popatrzyłam tylko na grace widać było że nie mogła się doczekać hahaha tak samo jak ja 
-Dobra wyzwanie-powiedziała Blondynka
-Zmyj makijaż-prosze podałam jej mleczko
-Ok powiedziała i poszła do toalety wróciła po 5 minutach wyglądała okropnie całą buzie miała z jakiś pryszczach oczy podkrążone wyglądała gorzej niż sherek hahahah(przepraszam sherek)
-Hahahaha-o mało co z Grace nie wybuchnęłyśmy japie*** 
Graliśmy jeszcze trochę udało nam się ją jeszcze trochę upokorzyć.Potem pożegnałam się z Joe powiedział że naprawdę polubił chłopaków ale przed chwilą dzwoniła do niego jego mama i powiedziała że wylatują już jutro więc to był ostatni raz kiedy go widziałam pożegnałam się z nim i poszłam do reszty widziałam jak Harry żegna się z Caggie co mnie zdziwiło wyszli na zewnątrz gdzie była masa reporterów.Dziwne ale nic.Louis i Grace postanowili zostać na noc u nas ponieważ nie chciało im się wracać do domu z tego co wiem to mała miała zostać u dziadków jeszcze przez jakiś czas.No tak oni mieli chociaż trochę spokoju i ten właśnie czas wolny postanowili spędzić z nami.Poszłam do łazienki umyłam się i ubrałam piżamę.Szybko usnęłam byłam już tym zmęczona.
Rano gdy się obudziłam ubrałam się i zeszłam na dół wszyscy tam byli oprócz Harrego.Pewnie był ze swoją nową dziewczyną ahhh..co ja narobiłam mogłam być z nim teraz a ja zaproponowałam mu przyjaźń ale nie mogę teraz się zamęczać pytaniami a co by było gdyby.Zjadłam śniadanie i poszliśmy wszyscy do salonu oglądaliśmy jakiś show.Około 14.00 Liam poszedł robić obiad a my nadal leżeliśmy na kanapie w salonie.Do domu wpadł Harry.
-Siema-powiedział Harry siadając na fotelu
-Hej-powiedzieliśmy chórem
-A nie ma Joe-powiedział z sarkazmem Harry
-Nie ma dzisiaj wyjechał o co cb tak w ogóle to obchodzi
-Wyjechał aha a kiedy nam chciałaś to powiedzieć
-Ale co że wyjechał mówię wam teraz
-Nie o tym o tym że nie jesteście parą
-Taa a skąd ci niby przyszło to do głowy-powiedziałam i spojrzałam nerwowo na Grace nie wyglądała na zaskoczoną czyli to mogła ona mu powiedzieć ale jak??
-Mam swoje sposoby ładną wczoraj szopkę odstawiliście
-A jak nawet to co z tego??
-A dużo.Byłaś zazdrosna prawda
-Taaa chyba ci słoneczko za bardzo przygrzało powiedziałam i spojrzałam na chłopaków których bardzo ciekawiła nasza rozmowa
-Nie ja tylko stwierdzam fakty
-No a niby o kogo miała bym być zazdrosna
-No nie wiem może na przykład o mnie i o Caggie
-Może i udawałam że jestem z Joe ale o tą lafiryndę nie była bym zazdrosna
-Ta dobra bo ci wieże a właśnie muszę wam coś powiedzieć oświadczyłem się Caggie
-CO?-wszyscy wykrzyczeli aż Liam wybiegł z kuchni 
-To co słyszeliście-powiedział i popatrzył się na mnie z uśmieszkiem
-Przepraszam-powiedziałam i ubrałam buty i wyszłam z domu nie wiedziałam co zrobić on jej się oświadczył wszystko legło w gruzach
Usiadłam na pierwszej lepszej ławce w Parku.Co ja tu robię pierw chcę byśmy zostali przyjaciółmi a teraz siedzę w parku i płaczę z tego powodu że on oświadczył się innej co ja wyprawiam sama nie wiem ja go dalej kocham.Wtedy ktoś się do mnie dosiadł.To był Harry.
-A jednak jesteś zazdrosna przyznaj!!
-Weź się odczep ode mnie...
-Przyznaj
-Idź sobie..
-Ale najpierw masz przyznać!!1
-Chcesz proszę cię bardzo jestem zazdrosna tak.Jestem zazdrosna kiedy widzę cię z inną kiedy widzę jak przystawiasz się do innych dziewczyn tak jestem zazdrosna jak cholera coś jeszcze
-Wiedziałem..
-Już ci lepiej wracaj do swojej przyszłej żony
-Hahahaha o czym ty mówisz 
-O Caggie już nie udawaj
-Ale ja się jej nie oświadczyłem a w tedy ona przyszła tylko dlatego ze menadżer kazał mi udawać że jesteśmy parą a wtedy przed reporterami że zerwaliśmy to wszystko było udawane chciałem cię sprawdzić a  wszyscy o tym wiedzieli nawet Grace ona mi w tym pomogła
-Jak mogłeś!!-krzyknęłam i jeszcze bardziej się popłakałam
-A więc zależy ci na mnie kocham ciebie rozumiesz nie chcę się z tobą przyjaźnić chcę czegoś więcej..
-Harry ja też ciebie kocham..
-To co spróbujemy od nowa
-Tak nic nie stracę-i pocałowałam go namiętnie

poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Rozdział 16

Nadszedł dzień wyjazdu.Harry od samego rana chodził przygnębiony ale nie dziwie mu się byl cały czas na kacu wrócił około 4 nad ranem.Nieźle się upił nie rozmawiał ze mną od samego rana.Samolot miałam dopiero o 14.00.Co do Liam'a nadal spotyka się z tym zespołem chłopcy ostrzegają go że skończy się to dla niego nie najlepiej zawsze był najmądrzejszy i najodpowiedzialniejszy z nich wszystkich a teraz całkiem się zmienił ale powoli zaczyna dochodzić do siebie.Louis i Grace szczęśliwie wychowują małą Emily jak na razie jest wszystko dobrze i mam nadzieję że tak pozostanie.Niall i Zayn panują nad całą sytuacją jak na razie są jakby takimi ich rodzicami.Trudno jest zostawić mi ich wszystkich aż na 2 lata ale przecież będę ich odwiedzała.Pożegnałam się ze wszystkimi najbardziej i najtrudniej było rozstać się z Harrym.Obiecaliśmy sobie że będziemy codziennie do siebie dzwonić i pisać.Około 20.00 byłam już w Nowym Jorku pojechałam do Hotelu Harry postanowił że nie będę mieszkała w żadnym akademiku i wynajął  mi apartament był naprawdę wielki.Minął już tydzień cały czas mam kontakt z Harrym.Ostatnio rozmawiałam z Zayn'em ponoć od kąt wyjechałam Harry nie wychodzi ze swojego pokoju chyba że wieczorem i to idzie do klubu się upić było mi naprawdę źle przecież to przeze mnie.Co do Liam'a to zerwał wszelkie kontakty z tym całym zespołem lecz to nie koniec ostatnio przychodziły do nich różnego typu groźby i wiadomo było od kogo chłopcy postanowili się tym nie przejmować.Groźby dotyczyły także mnie więc zapewnili mi ochronę.Liam wreszcie zmądrzał mam taką nadzieje.Louis i Grace znaleźli piękne mieszkanie na obrzeżach Londynu.Minął już prawie miesiąc ostatnio urwał mi się kontakt z Harrym.Gdy rozmawiałam z Dyrektorką uczelni zaproponowała mi jedną bardzo istotną rzecz.Powiedziała mi że mogła bym naukę zakończyć z nowo powstałej uczelni w Londynie bardzo się ucieszyłam tym bardziej że nikogo tu nie znałam a w końcu mogłam być u siebie koło moich najbliższych.Wylot miałam za 3 dni.Dzisiaj postanowiłam zrobić sobie dzień wolny i iść na zakupy.Poszłam do najbliższego centrum handlowego.Kupiłam sobie dwie pary butów i 3 bluzki.Gdy przechodziłam obok kiosku postanowiłam kupić sobie jakąś gazetkę zawsze byłam na bieżąco w życiu gwiazd.Jak na razie postanowiłam aby mój powrót do domu pozostał tajemnicą.Gdy wróciłam wypakowałam swoje nowo kupione rzeczy i ułożyłam się na łóżku z nowym czasopismem nie było nic ciekawego gdy w pewnej chwili zobaczyłam artykuł ''Harry Styles i jego nowa dziewczyna??Chłopak szybko pocieszył się po wyjeździe Olivi??''W pewnej chwili wykrzyczałam ''CO??'' przecież to niemożliwe ale jak zobaczyła zdjęcia jak obmacuję się z jakąś blondi aż się we mnie zagotowało.Nie wiedziałam co robić musiałam to wyjaśnić postanowiłam przełożyć ten lot na dzisiaj.Dzięki bogu udało mi się samolot miałam za 4 godziny szybko wyjęłam walizki z szafy i zaczęłam się pakować.Wymeldowałam się i pojechałam taksówką na lotnisko.Przez cały lot zastanawiałam się o co chodzi może dlatego nie odzywał się do mnie przez ten czas.No tak znalazł sobie pierwszą lepszą.Na miejscu byłam około 15.00 jak na razie postanowiłam przerwać naukę.Wzięłam taksówkę i postanowiłam jechać do Harrego.Postanowiłam wysiąść z taksówki dwa domy dalej to co zobaczyłam a jednak to była prawda.Zobaczyłam tą blondynkę tą samą gdy pukała do drzwi otworzył jej Harry ta jak gdyby nic rzuciła się na niego i zaczęła go całować.Gdy to zobaczyłam serce mi pękało.Nie mogłam powstrzymać płaczu.Wtedy zauważył mnie Harry.Szybko wsiadłam do taksówki i odjechałam nie mogłam na to patrzeć widziałam jak odpycha tą dziewczynę od siebie.Nie wiedziałam że tak szybko się pocieszył po moim wyjeździe postanowiłam zatrzymać się na razie u Louisa i Grace.Po paru minutach byłam już u nich w domu.Louisa nie było pojechał do Harrego wszystko wyjaśnić.Jak na razie mała Emily była u dziadków więc był spokój.Usiadłyśmy z Grace na kanapie w salonie.Opowiedziałam jej o wszystkim.
-A co z nauką??
-Na razie nie wiem chyba rzucę to wszystko nie mam już sił chcę odczekać jakiś rok a potem może znowu do tego wrócę
-Olivia ja muszę ci coś powiedzieć
-Tak co się stało??
-Pamiętasz jak mówiłam ci o tych groźbach...
-No to co...??
-Chodzi o to że jak na razie nie powinnaś nigdzie wychodzić ostatnio Harry dostał na e-maila twoje zdjęcia z NJ a pod spodem pisało że jeżeli  chce żebyś żyła ma wpłacić na to konto milion dolarów
-Tylko nie mów że to zrobił...
-A miał inne wyjście on cię kocha musisz to z nim wyjaśnić może to jakieś nieporozumienie jemu na tobie naprawdę zależy musisz z nim porozmawiać
-Ale Grace jakie nieporozumienie pierw widzę fotki jak się z nią obściskuje a teraz widzę że się całują to koniec wszystko skończone
-Jakie fotki o czym ty mówisz??
-O tym -i pokazałam jej magazyn-przepraszam ale jestem trochę zmęczona pójdę się położyć
-Dobrze
Perspektywa Harry
Ostatnio dużo balowałem nie mogłem się pozbierać po wyjeździe Olivi bardzo ją kochałem.Na ostatniej imprezie zabalowałem i to nie mało nagle zaczęła przystawiać się do mnie jakaś fanka szybko się odsunąłem ale pech chciał że paparazzi zrobili nam zdjęcia bałem się że zobaczy to Olivia.Ostatnio ta cała blondi zaczeła pisać do mnie jakieś sms skąd ona w ogóle miała mój numer.Miałem już tego dość.Rano ubrałem się i zjadłem śniadanie.Cały dzien postanowiłem spędzić na leniuchowaniu.Pod wieczór chciałem pogadać sobie z Olivką na skype ponieważ dawno się do niej nie odzywałem.Poszedłem do salonu i włączyłem telewizor około 15.00 ktoś zadzwonił dzwonkiem poszedłem otworzyć ponieważ ja tylko byłem w domu.Zayn pojechał na zakupy.Liam i Niall poszli do Kina.Więc zostałem tylko ja.Gdy otworzyłem drzwi aż mnie cofnęło to była ta głupia fanka nagle się na mnie rzuciła i zaczęła mnie całować szybko się od niej oderwałem.To co zobaczyłem w oddali doprawiło mnie o dreszcze to była ona wróciła ale co ona teraz sobie pomyślała co ja narobiłem szybkim krokiem ruszyłem w jej stronę widziałem jak płaczę szybko wsiadła do taksówki i odjechała.Ta głupia blondynka znowu zaczęła sie do mnie tulić szybko ją odepchnąłem i pobiegłem do domu.Usiadłem na kanapie i nie wiedziałem co mam robić.Po jakiejś godzinie do domu wparował Louis.
-Ty dupku co ty zrobiłeś-zaczął się drzeć-co ty sobie myślisz
-Uspokój się to nie tak
-A jak może mi wytłumaczysz bo nie rozumiem jedna dziewczyna wyjechała a ty zabawiasz się z drugą..
-Pamiętasz co ci mówiłem o tej dziewczynie co się do mnie w klubie przyczepiła
-O tej głupiej fance...no coś tam pamiętam-powiedział już bardziej opanowany i usiadł na fotelu obok kanapy
-To była ona...
-Co po co ona tu była
-Nie wiem nie wiem czego ona ode mnie chce mam jej już dość pisze do mnie jakieś głupie sms a teraz przyszła do mnie do domu gdy otworzyłem drzwi rzuciła się na mnie i zaczęła całować szybko się od niej oderwałem i wtedy zobaczyłem Olivie ja przecież nie chciałem żeby to tak wyszło rozumiesz...
-Kurwa stary wiesz co ty zrobiłeś o na jest teraz u nas rozmawia z Grace gdy jej powiedziałem że jadę do ciebie to powiedziała żebym się nie fatygował bo to już jest skończone wiesz co to znaczy
-Co ja narobiłem jedziemy do niej już...
-Ale Harry nie wiem czy to...
-Powiedziałem muszę jej to wszystko wytłumaczyć
-Ok
Ubrałem szybko buty i zamknąłem drzwi.Przez całą drogę milczałem co jeśli ona mi nie wybaczy co jeśli mnie zostawi nie Harry nie możesz tak myśleć musisz o nią walczyć.Gdy dojechaliśmy szybko wparwoałem do domu bez pukania a salonie siedziała Grace a jej nigdzie nie widziałem.
-Gdzie ona jest??
-Harry co ty tu robisz widziałeś to-rzuciła we mnie jakimś pisemkiem
-Tak wiem nawaliłem ale to nie tak Louis ci wszystko wytłumaczy gdzie jest Olivia
-Śpi i siebie daj jej na razie spokój jest już późno idź się połóż do pokoju gościnnego jutro z nią porozmawiasz nie możesz wracać po nocy.
Rzeczywiście było już około 22.Jak to szybko minęło poszedłem do pokoju nie mogłem usnąć.Miałem już tego dosyć poszedłem do łazienki wszyscy już spali przeszukałem wszystkie szafki aż w końcu znalazłem to czego było mi trzeba usiadłem koło wanny i już miałem wykonać pierwszy ruch kiedy....
Perspektywa Olivia
Poszłam się położyć nie mogłam spać.Słyszałam jak przyjechał Louis.Lecz po chwili było już cicho.Poszłam do toalety.Gdy weszłam zaniemówiłam koło wanny siedział Harry z żyletką.
-Harry co ty wyprawiasz-krzyknęłam i podbiegłam do niego i wyrwałam jemu żyletkę z ręki
-Co ty wyprawiasz zostaw to..
-Ciebie już naprawdę popierdoliło
-Co tu się dzieje nagle do łazienki wszedł zaspany Louis
-Louis zostaw nas samych proszę i wypchnęłam chłopaka za drzwi i zamknęłam je .............

piątek, 3 sierpnia 2012

Rozdział 15

________________________________________________
-Harry poczekaj nie możemy normalnie porozmawiać
-Ty niczego nie rozumiesz-odwrócił się w moją stronę-nie wiesz jak to boli gdy osoba którą kochasz odchodzi
-Harry ja nie odchodzę zawsze będę twoja pamiętaj ja ciebie kocham ale nie mogę tak rozumiesz ja chcę mieć jakieś wykształcenie jak ja sobie poradzę w życiu jak znajdę sobie pracę i na siebie przepraszam na nas zarobie
-O czym ty mówisz przecież mamy pieniądze co mało zarabiam no na pewno nie...
-Ja tak nie mogę żyć tylko twoimi cały czas pieniędzmi jesteśmy teraz razem i niczego nam nie brakuje a jeżeli ty mnie zostawisz znajdziesz inna i uznasz ze ja byłam jakimś przypadkiem a to jest miłość twojego życia-wtedy łzy napłynęły mi do oczu
-Nie mów tak jesteś jedyna w moim życiu to ciebie kocham rozumiesz to ty jesteś moją miłością dlatego nie chcę cię stracić
-Jeżeli mnie kochasz to pozwól mi pojechać to moje marzenie rozumiesz czekałam na ten list z 2 lata i nagle gdy mi się udało....rozumiesz....ja nie chcę niczego niszczyć dla mnie zawsze będziesz ty nigdy ciebie nie zostawię obiecuję  wyjadę to tylko 2 lata szybko minię będę ciebie odwiedzać mamy komórki skype damy radę ja wieże
-Wieże ci jeżeli chcesz tego chcesz  to proszę
-Dziękuję kocham cię
-Ja ciebie też
-Wracajmy do domu
-Dobrze
Gdy weszliśmy do domu usłyszeliśmy krzyki które dochodziły z salonu.
-Ej co się tu dzieję-krzyknął Harry
-Jak to co spytaj się Liamka...-powiedział ze złością Louis
-Liam o co chodzi??
-O nic po prostu...
-No pochwal się im co robisz i z kim ten głupek zaczął zadawać się z the wanted a co z nimi robi jak inaczej oczywiście upił się jedzie od niego alkoholem na kilometr
-Co Liam wiesz że ci nie wolno pić!?!!-krzyknełam
-No i co z tego trochę nie zaszkodzi.....
-Tobie akurat zaszkodzi a tak w ogóle to co cie wzięło na kolegowanie z nimi
-Po prostu są fajni i tyle...bardzo ich lubię....zayn masz fajkę??
-Liam opanuj się co oni ci dali??Alkohol papierosy może jeszcze narkotyki opanuj się chcesz żyć czy nie
-Mi tam wszystko jedno.....-powiedział obojętnie
-Ty jesteś popierdolony opanuj się rozumiesz chłopcy weźcie coś z nim zróbcie bo ja za siebie nie ręczę-zaczęłam krzyczeć
-Louis zaprowadź go na górę zabierz mu telefon żeby się z tymi głupkami nie kontaktował niech idzie spać bo ja mu zaraz przywalę-powiedział Harry a Niall i Louis zaprowadzili Liama do jego pokoju
-Co jemu odpierdoliło
-Nie wiem sama Harry masz numer do tych lalusi
-No mam do Maksa a co??
-Daj mi
-Po co ci??
-Daj i nie gadaj!!
-Ok i podał mi numer ja od razu wybrałam go
Rozmowa
-Hallo?
-Hej z tej strony...a po za tym po co ja się mam przedstawiać posłuchaj mnie uważnie nie wiem co podajecie Liamowi ale jeżeli jeszcze raz coś takiego będzie miało miejsce to pożałujecie tego
-Laska odpuść sobie Liam jest teraz nasz chcesz dołączyć czekamy
Harry gdy to usłyszał wyrwał mi telefon
-Ty uważaj sobie jak odnosisz się do mojej dziewczyny lepiej omijaj mnie bo już przeginasz i ten twój zespolik też myślisz że Liam będzie się nadal z wami kolegował to się mylisz skurwielu
-Ty lokaty uspokój się Liam jest i będzie nasz możecie się z nim pożegnać jeszcze trochę a już się uzależni od nas i naszego towaru tak dobrze słyszałeś Liam ćpa dzięki nam jeszcze trochę i odwiedzicie go na cmentarzu
-O to teraz przegiołeś pożałujesz tego rozumiesz
-Ty uważaj lepiej nie chcesz chyba żeby twojej dziewczynie się coś stało prawda no więc ją pilnuj bo niedługo się z nią pożegnasz hahaha pa Lokaty
...........