-Co tu się dzieje nagle do łazienki wszedł zaspany Louis
-Louis zostaw nas samych proszę i wypchnęłam chłopaka za drzwi i zamknęłam je -co ty tu wyprawiasz w ogóle z kąt się tu wziąłeś
- A jak myślisz przyjechałem ci wszystko wytłumaczyć
-To czemu tego nie zrobiłeś
-Bo spałaś i....
- I dla tego postanowiłeś się pociąć
-Nie..znaczy ja już...to nie moja wina rozumiesz nie znam tej dziewczyny przyczepiła się do mnie w klubie....(wtedy harry opowiedział mi całą historię od początku do końca)
-Harry posłuchaj tylko proszę nie utrudniaj mi tego dobrze..ja na razie postanowiłam przerwać naukę ale to nie ma nic z tym wspólnego znaczy chodzi o to że dużo o tym myślałam chodzi o nas proszę tylko się nie złość nie uważasz że to wszystko za szybko się stało chodzi o to czy mogli byśmy zostać na razie przyjaciółmi
-CO??Ale Olivia ja ciebie kocham..
-Harry ja ciebie też ale to jest jak na razie najlepsze wyjście rozumiesz prosze
-Jeżeli ty tak uważasz to ja też
-Nie chodzi mi o to że mamy się od siebie odciąć tylko o to żebyśmy na jakiś czas zachowywali się jak przyjaciele a nie para
-Dobrze ale pamiętaj że zawsze i wszędzie będę cię kochał
-Pamiętam ja ciebie też
Porozmawialiśmy jeszcze trochę i poszliśmy spać.Minął już tydzień cały czas zachowywaliśmy się jak przyjaciele i nie miałam nic przeciwko tylko nie ukrywam strasznie mnie to bolało jak widziałam jak Harry zarywał do dziewczyn na imprezach.Ostatnio poznałam bardzo fajnego chłopaka ma na imię Joe jest naprawdę fajnym chłopakiem zwierzyłam mu się ze wszystkiego i on mi też bardzo go lubię jak na razie jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi i nic więcej i mam taką nadzieje że tak pozostanie dzisiaj chciałam poznać go z chłopakami umówiliśmy się w parku byłam na czas zresztą tak samo jak i Joe i poszliśmy do naszego(mojego i 1D) domu.Gdy weszłam do salonu poczułam mocne ukłucie w sercu.Na kolanach u Harrego siedziała jakaś blondi widać było że to wielka paniusia miała chyba z tone tapety na twarzy.Widać było że chłopakom nie podobało się jej towarzystwo tak samo jak i Grace.
-Hej-powiedziałam niepewnie
-Cześć miło cię widzieć-powiedziała Grace i podeszła mnie uściskać
-Hej-odpowiedzieli chłopcy
-Hej jestem Caggie-powiedziała blondi-dziewczyna Harrego
Aż mnie zamurowało no proszę już ma nową.
-Cześć jestem Olivia to to jest Joe mój....
-Chłopak-dokończył Joe
Od razu widział że się wkurzyłam na wieść że Harry ma kogoś.
-Ooo...no proszę powiedział Louis
Mina Harrego była bezcenna hahaha wyglądała mniej więcej tak O.O
Od razu wiedziałam o co chodzi Joe chce żeby Harry był zazdrosny dobry plan on jest naprawdę najlepszym przyjacielem.
-To my może pójdziemy już na górę-powiedziałam i pociągnęłam Joe za sobą ku mojemu zdziwieniu za nami pobiegła Grace.
Weszliśmy do pokoju a Grace za nami i zamknęłam drzwi.
-Dobrzy jesteście-powiedziała z szatańskim uśmieszkiem
-Ale o co ci chodzi..-powiedziałam tak jak bym nie wiedziała co jest na rzeczy
-Oj już nie udawaj wiem że to było ściemnione ale z was świetni aktorzy..
-Ale z kąt ty wiedziałaś-spytałam zaskoczona
-Nie jestem taka głupia wiem że go kochasz i się z nikim na razie nie związała ale musicie się bardziej postarać i ja wam w tym pomogę
-Hahahaha dobra a co niby mamy robić-zaśmiał się Joe
-Nie wiem ale coś wymyślę ta dziewczyna jest nie do wytrzymania zachowuję się jak jakaś bogini szczerze mam jej już dość rzygać mi się nią chce hahaha
-Ale ja muszę wam coś powiedzieć..-powiedział niepewnie Joe
-No co się stało-spytałam
-Ja sie wyprowadzam do Norwegii ale dopiero za tydzień
-Czemu mi nic nie powiedziałeś jesteśmy przyjaciółmi
-Wiem ale nie wiedziałem jak przepraszam
-Szkoda że tak się krótko znaliśmy
-Dobra koniec tych czułości mam już 1 plan pójdziemy na dół zaproponujemy taki mały wieczorek a potem gra w butelkę upokorzymy tą blondi tak że nas popamięta powiem chłopakom żeby dawali jej chamskie wyzwania hahaha ale będę się zwijała ze śmiechu ale żeby to wyglądało tak na serio że jesteście razem to wiecie przytulanie itp.
-Ok-powiedzieliśmy równo z Joe i razem z Grace zeszliśmy na dół oni nadal siedzieli w salonie
-Słuchajcie gadałam z gołąbeczkami i z godzili się na wspólny wieczorek ale Louis musimy o czymś pogadać powiedziała Grace i poszli do kuchni pewnie powiedziała jej o tej grze w butelce.
-To może na początek coś obejrzymy-powiedział Zayn
-Ok.Ale macie jakiś Horror-powiedział Joe
-No coś się znajdzie powiedział Zayn i włożył płytę do odtwarzacza Niall oczywiście pognał po żarcie a my sie rozsiedliśmy na kanapie widziałam jak ta cała Caggie klei się do Hazzy ale ja nie postanowiłam być gorsza i wtuliłam się w Joe chyba załapał o co chodzi i pocałował mnie w policzek ale z niego dobry aktor kurde.Cały czas czułam na sobie wzrok Harrego ale nie przejmowałam się tym.Po skończonym filmie postanowiliśmy zagrać w butelkę.Siedziałam koło Joe i Harrego.
-To kto pierwszy kręci zapytałam
-Ja-zgłosiła się Grace myślała że wypadnie na tą .......... ale nie wypadło na Louisa
-Wyzwanie-powiedział zdecydowanie Louis
-Kiss me-powiedziała Grace Louis wykonał zadanie:)
Potem kręcił Louis i wypadło na mnie
-Wyzwanie
-Ok zabierz Niall'owi żelki
-Co ty chcesz żebym nie przeżyła hahaha
-To co zabierasz
-No ok..przepraszam ciebie Niall-i zabrałam garść żelków
-Bój się w nocy lepiej nie zamykaj oczu-powiedział Niall
-A ja się tylko zaśmiałam teraz kręciłam ja wypadło na panią z tapetą na twarzy wiedziałam co robić hahaha popatrzyłam tylko na grace widać było że nie mogła się doczekać hahaha tak samo jak ja
-Dobra wyzwanie-powiedziała Blondynka
-Zmyj makijaż-prosze podałam jej mleczko
-Ok powiedziała i poszła do toalety wróciła po 5 minutach wyglądała okropnie całą buzie miała z jakiś pryszczach oczy podkrążone wyglądała gorzej niż sherek hahahah(przepraszam sherek)
-Hahahaha-o mało co z Grace nie wybuchnęłyśmy japie***
Graliśmy jeszcze trochę udało nam się ją jeszcze trochę upokorzyć.Potem pożegnałam się z Joe powiedział że naprawdę polubił chłopaków ale przed chwilą dzwoniła do niego jego mama i powiedziała że wylatują już jutro więc to był ostatni raz kiedy go widziałam pożegnałam się z nim i poszłam do reszty widziałam jak Harry żegna się z Caggie co mnie zdziwiło wyszli na zewnątrz gdzie była masa reporterów.Dziwne ale nic.Louis i Grace postanowili zostać na noc u nas ponieważ nie chciało im się wracać do domu z tego co wiem to mała miała zostać u dziadków jeszcze przez jakiś czas.No tak oni mieli chociaż trochę spokoju i ten właśnie czas wolny postanowili spędzić z nami.Poszłam do łazienki umyłam się i ubrałam piżamę.Szybko usnęłam byłam już tym zmęczona.
Rano gdy się obudziłam ubrałam się i zeszłam na dół wszyscy tam byli oprócz Harrego.Pewnie był ze swoją nową dziewczyną ahhh..co ja narobiłam mogłam być z nim teraz a ja zaproponowałam mu przyjaźń ale nie mogę teraz się zamęczać pytaniami a co by było gdyby.Zjadłam śniadanie i poszliśmy wszyscy do salonu oglądaliśmy jakiś show.Około 14.00 Liam poszedł robić obiad a my nadal leżeliśmy na kanapie w salonie.Do domu wpadł Harry.
-Siema-powiedział Harry siadając na fotelu
-Hej-powiedzieliśmy chórem
-A nie ma Joe-powiedział z sarkazmem Harry
-Nie ma dzisiaj wyjechał o co cb tak w ogóle to obchodzi
-Wyjechał aha a kiedy nam chciałaś to powiedzieć
-Ale co że wyjechał mówię wam teraz
-Nie o tym o tym że nie jesteście parą
-Taa a skąd ci niby przyszło to do głowy-powiedziałam i spojrzałam nerwowo na Grace nie wyglądała na zaskoczoną czyli to mogła ona mu powiedzieć ale jak??
-Mam swoje sposoby ładną wczoraj szopkę odstawiliście
-A jak nawet to co z tego??
-A dużo.Byłaś zazdrosna prawda
-Taaa chyba ci słoneczko za bardzo przygrzało powiedziałam i spojrzałam na chłopaków których bardzo ciekawiła nasza rozmowa
-Nie ja tylko stwierdzam fakty
-No a niby o kogo miała bym być zazdrosna
-No nie wiem może na przykład o mnie i o Caggie
-Może i udawałam że jestem z Joe ale o tą lafiryndę nie była bym zazdrosna
-Ta dobra bo ci wieże a właśnie muszę wam coś powiedzieć oświadczyłem się Caggie
-CO?-wszyscy wykrzyczeli aż Liam wybiegł z kuchni
-To co słyszeliście-powiedział i popatrzył się na mnie z uśmieszkiem
-Przepraszam-powiedziałam i ubrałam buty i wyszłam z domu nie wiedziałam co zrobić on jej się oświadczył wszystko legło w gruzach
Usiadłam na pierwszej lepszej ławce w Parku.Co ja tu robię pierw chcę byśmy zostali przyjaciółmi a teraz siedzę w parku i płaczę z tego powodu że on oświadczył się innej co ja wyprawiam sama nie wiem ja go dalej kocham.Wtedy ktoś się do mnie dosiadł.To był Harry.
-A jednak jesteś zazdrosna przyznaj!!
-Weź się odczep ode mnie...
-Przyznaj
-Idź sobie..
-Ale najpierw masz przyznać!!1
-Chcesz proszę cię bardzo jestem zazdrosna tak.Jestem zazdrosna kiedy widzę cię z inną kiedy widzę jak przystawiasz się do innych dziewczyn tak jestem zazdrosna jak cholera coś jeszcze
-Wiedziałem..
-Już ci lepiej wracaj do swojej przyszłej żony
-Hahahaha o czym ty mówisz
-O Caggie już nie udawaj
-Ale ja się jej nie oświadczyłem a w tedy ona przyszła tylko dlatego ze menadżer kazał mi udawać że jesteśmy parą a wtedy przed reporterami że zerwaliśmy to wszystko było udawane chciałem cię sprawdzić a wszyscy o tym wiedzieli nawet Grace ona mi w tym pomogła
-Jak mogłeś!!-krzyknęłam i jeszcze bardziej się popłakałam
-A więc zależy ci na mnie kocham ciebie rozumiesz nie chcę się z tobą przyjaźnić chcę czegoś więcej..
-Harry ja też ciebie kocham..
-To co spróbujemy od nowa
-Tak nic nie stracę-i pocałowałam go namiętnie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz