________________________________________________
-Harry poczekaj nie możemy normalnie porozmawiać
-Ty niczego nie rozumiesz-odwrócił się w moją stronę-nie wiesz jak to boli gdy osoba którą kochasz odchodzi
-Harry ja nie odchodzę zawsze będę twoja pamiętaj ja ciebie kocham ale nie mogę tak rozumiesz ja chcę mieć jakieś wykształcenie jak ja sobie poradzę w życiu jak znajdę sobie pracę i na siebie przepraszam na nas zarobie
-O czym ty mówisz przecież mamy pieniądze co mało zarabiam no na pewno nie...
-Ja tak nie mogę żyć tylko twoimi cały czas pieniędzmi jesteśmy teraz razem i niczego nam nie brakuje a jeżeli ty mnie zostawisz znajdziesz inna i uznasz ze ja byłam jakimś przypadkiem a to jest miłość twojego życia-wtedy łzy napłynęły mi do oczu
-Nie mów tak jesteś jedyna w moim życiu to ciebie kocham rozumiesz to ty jesteś moją miłością dlatego nie chcę cię stracić
-Jeżeli mnie kochasz to pozwól mi pojechać to moje marzenie rozumiesz czekałam na ten list z 2 lata i nagle gdy mi się udało....rozumiesz....ja nie chcę niczego niszczyć dla mnie zawsze będziesz ty nigdy ciebie nie zostawię obiecuję wyjadę to tylko 2 lata szybko minię będę ciebie odwiedzać mamy komórki skype damy radę ja wieże
-Wieże ci jeżeli chcesz tego chcesz to proszę
-Dziękuję kocham cię
-Ja ciebie też
-Wracajmy do domu
-Dobrze
Gdy weszliśmy do domu usłyszeliśmy krzyki które dochodziły z salonu.
-Ej co się tu dzieję-krzyknął Harry
-Jak to co spytaj się Liamka...-powiedział ze złością Louis
-Liam o co chodzi??
-O nic po prostu...
-No pochwal się im co robisz i z kim ten głupek zaczął zadawać się z the wanted a co z nimi robi jak inaczej oczywiście upił się jedzie od niego alkoholem na kilometr
-Co Liam wiesz że ci nie wolno pić!?!!-krzyknełam
-No i co z tego trochę nie zaszkodzi.....
-Tobie akurat zaszkodzi a tak w ogóle to co cie wzięło na kolegowanie z nimi
-Po prostu są fajni i tyle...bardzo ich lubię....zayn masz fajkę??
-Liam opanuj się co oni ci dali??Alkohol papierosy może jeszcze narkotyki opanuj się chcesz żyć czy nie
-Mi tam wszystko jedno.....-powiedział obojętnie
-Ty jesteś popierdolony opanuj się rozumiesz chłopcy weźcie coś z nim zróbcie bo ja za siebie nie ręczę-zaczęłam krzyczeć
-Louis zaprowadź go na górę zabierz mu telefon żeby się z tymi głupkami nie kontaktował niech idzie spać bo ja mu zaraz przywalę-powiedział Harry a Niall i Louis zaprowadzili Liama do jego pokoju
-Co jemu odpierdoliło
-Nie wiem sama Harry masz numer do tych lalusi
-No mam do Maksa a co??
-Daj mi
-Po co ci??
-Daj i nie gadaj!!
-Ok i podał mi numer ja od razu wybrałam go
Rozmowa
-Hallo?
-Hej z tej strony...a po za tym po co ja się mam przedstawiać posłuchaj mnie uważnie nie wiem co podajecie Liamowi ale jeżeli jeszcze raz coś takiego będzie miało miejsce to pożałujecie tego
-Laska odpuść sobie Liam jest teraz nasz chcesz dołączyć czekamy
Harry gdy to usłyszał wyrwał mi telefon
-Ty uważaj sobie jak odnosisz się do mojej dziewczyny lepiej omijaj mnie bo już przeginasz i ten twój zespolik też myślisz że Liam będzie się nadal z wami kolegował to się mylisz skurwielu
-Ty lokaty uspokój się Liam jest i będzie nasz możecie się z nim pożegnać jeszcze trochę a już się uzależni od nas i naszego towaru tak dobrze słyszałeś Liam ćpa dzięki nam jeszcze trochę i odwiedzicie go na cmentarzu
-O to teraz przegiołeś pożałujesz tego rozumiesz
-Ty uważaj lepiej nie chcesz chyba żeby twojej dziewczynie się coś stało prawda no więc ją pilnuj bo niedługo się z nią pożegnasz hahaha pa Lokaty
...........
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz