poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Rozdział 16

Nadszedł dzień wyjazdu.Harry od samego rana chodził przygnębiony ale nie dziwie mu się byl cały czas na kacu wrócił około 4 nad ranem.Nieźle się upił nie rozmawiał ze mną od samego rana.Samolot miałam dopiero o 14.00.Co do Liam'a nadal spotyka się z tym zespołem chłopcy ostrzegają go że skończy się to dla niego nie najlepiej zawsze był najmądrzejszy i najodpowiedzialniejszy z nich wszystkich a teraz całkiem się zmienił ale powoli zaczyna dochodzić do siebie.Louis i Grace szczęśliwie wychowują małą Emily jak na razie jest wszystko dobrze i mam nadzieję że tak pozostanie.Niall i Zayn panują nad całą sytuacją jak na razie są jakby takimi ich rodzicami.Trudno jest zostawić mi ich wszystkich aż na 2 lata ale przecież będę ich odwiedzała.Pożegnałam się ze wszystkimi najbardziej i najtrudniej było rozstać się z Harrym.Obiecaliśmy sobie że będziemy codziennie do siebie dzwonić i pisać.Około 20.00 byłam już w Nowym Jorku pojechałam do Hotelu Harry postanowił że nie będę mieszkała w żadnym akademiku i wynajął  mi apartament był naprawdę wielki.Minął już tydzień cały czas mam kontakt z Harrym.Ostatnio rozmawiałam z Zayn'em ponoć od kąt wyjechałam Harry nie wychodzi ze swojego pokoju chyba że wieczorem i to idzie do klubu się upić było mi naprawdę źle przecież to przeze mnie.Co do Liam'a to zerwał wszelkie kontakty z tym całym zespołem lecz to nie koniec ostatnio przychodziły do nich różnego typu groźby i wiadomo było od kogo chłopcy postanowili się tym nie przejmować.Groźby dotyczyły także mnie więc zapewnili mi ochronę.Liam wreszcie zmądrzał mam taką nadzieje.Louis i Grace znaleźli piękne mieszkanie na obrzeżach Londynu.Minął już prawie miesiąc ostatnio urwał mi się kontakt z Harrym.Gdy rozmawiałam z Dyrektorką uczelni zaproponowała mi jedną bardzo istotną rzecz.Powiedziała mi że mogła bym naukę zakończyć z nowo powstałej uczelni w Londynie bardzo się ucieszyłam tym bardziej że nikogo tu nie znałam a w końcu mogłam być u siebie koło moich najbliższych.Wylot miałam za 3 dni.Dzisiaj postanowiłam zrobić sobie dzień wolny i iść na zakupy.Poszłam do najbliższego centrum handlowego.Kupiłam sobie dwie pary butów i 3 bluzki.Gdy przechodziłam obok kiosku postanowiłam kupić sobie jakąś gazetkę zawsze byłam na bieżąco w życiu gwiazd.Jak na razie postanowiłam aby mój powrót do domu pozostał tajemnicą.Gdy wróciłam wypakowałam swoje nowo kupione rzeczy i ułożyłam się na łóżku z nowym czasopismem nie było nic ciekawego gdy w pewnej chwili zobaczyłam artykuł ''Harry Styles i jego nowa dziewczyna??Chłopak szybko pocieszył się po wyjeździe Olivi??''W pewnej chwili wykrzyczałam ''CO??'' przecież to niemożliwe ale jak zobaczyła zdjęcia jak obmacuję się z jakąś blondi aż się we mnie zagotowało.Nie wiedziałam co robić musiałam to wyjaśnić postanowiłam przełożyć ten lot na dzisiaj.Dzięki bogu udało mi się samolot miałam za 4 godziny szybko wyjęłam walizki z szafy i zaczęłam się pakować.Wymeldowałam się i pojechałam taksówką na lotnisko.Przez cały lot zastanawiałam się o co chodzi może dlatego nie odzywał się do mnie przez ten czas.No tak znalazł sobie pierwszą lepszą.Na miejscu byłam około 15.00 jak na razie postanowiłam przerwać naukę.Wzięłam taksówkę i postanowiłam jechać do Harrego.Postanowiłam wysiąść z taksówki dwa domy dalej to co zobaczyłam a jednak to była prawda.Zobaczyłam tą blondynkę tą samą gdy pukała do drzwi otworzył jej Harry ta jak gdyby nic rzuciła się na niego i zaczęła go całować.Gdy to zobaczyłam serce mi pękało.Nie mogłam powstrzymać płaczu.Wtedy zauważył mnie Harry.Szybko wsiadłam do taksówki i odjechałam nie mogłam na to patrzeć widziałam jak odpycha tą dziewczynę od siebie.Nie wiedziałam że tak szybko się pocieszył po moim wyjeździe postanowiłam zatrzymać się na razie u Louisa i Grace.Po paru minutach byłam już u nich w domu.Louisa nie było pojechał do Harrego wszystko wyjaśnić.Jak na razie mała Emily była u dziadków więc był spokój.Usiadłyśmy z Grace na kanapie w salonie.Opowiedziałam jej o wszystkim.
-A co z nauką??
-Na razie nie wiem chyba rzucę to wszystko nie mam już sił chcę odczekać jakiś rok a potem może znowu do tego wrócę
-Olivia ja muszę ci coś powiedzieć
-Tak co się stało??
-Pamiętasz jak mówiłam ci o tych groźbach...
-No to co...??
-Chodzi o to że jak na razie nie powinnaś nigdzie wychodzić ostatnio Harry dostał na e-maila twoje zdjęcia z NJ a pod spodem pisało że jeżeli  chce żebyś żyła ma wpłacić na to konto milion dolarów
-Tylko nie mów że to zrobił...
-A miał inne wyjście on cię kocha musisz to z nim wyjaśnić może to jakieś nieporozumienie jemu na tobie naprawdę zależy musisz z nim porozmawiać
-Ale Grace jakie nieporozumienie pierw widzę fotki jak się z nią obściskuje a teraz widzę że się całują to koniec wszystko skończone
-Jakie fotki o czym ty mówisz??
-O tym -i pokazałam jej magazyn-przepraszam ale jestem trochę zmęczona pójdę się położyć
-Dobrze
Perspektywa Harry
Ostatnio dużo balowałem nie mogłem się pozbierać po wyjeździe Olivi bardzo ją kochałem.Na ostatniej imprezie zabalowałem i to nie mało nagle zaczęła przystawiać się do mnie jakaś fanka szybko się odsunąłem ale pech chciał że paparazzi zrobili nam zdjęcia bałem się że zobaczy to Olivia.Ostatnio ta cała blondi zaczeła pisać do mnie jakieś sms skąd ona w ogóle miała mój numer.Miałem już tego dość.Rano ubrałem się i zjadłem śniadanie.Cały dzien postanowiłem spędzić na leniuchowaniu.Pod wieczór chciałem pogadać sobie z Olivką na skype ponieważ dawno się do niej nie odzywałem.Poszedłem do salonu i włączyłem telewizor około 15.00 ktoś zadzwonił dzwonkiem poszedłem otworzyć ponieważ ja tylko byłem w domu.Zayn pojechał na zakupy.Liam i Niall poszli do Kina.Więc zostałem tylko ja.Gdy otworzyłem drzwi aż mnie cofnęło to była ta głupia fanka nagle się na mnie rzuciła i zaczęła mnie całować szybko się od niej oderwałem.To co zobaczyłem w oddali doprawiło mnie o dreszcze to była ona wróciła ale co ona teraz sobie pomyślała co ja narobiłem szybkim krokiem ruszyłem w jej stronę widziałem jak płaczę szybko wsiadła do taksówki i odjechała.Ta głupia blondynka znowu zaczęła sie do mnie tulić szybko ją odepchnąłem i pobiegłem do domu.Usiadłem na kanapie i nie wiedziałem co mam robić.Po jakiejś godzinie do domu wparował Louis.
-Ty dupku co ty zrobiłeś-zaczął się drzeć-co ty sobie myślisz
-Uspokój się to nie tak
-A jak może mi wytłumaczysz bo nie rozumiem jedna dziewczyna wyjechała a ty zabawiasz się z drugą..
-Pamiętasz co ci mówiłem o tej dziewczynie co się do mnie w klubie przyczepiła
-O tej głupiej fance...no coś tam pamiętam-powiedział już bardziej opanowany i usiadł na fotelu obok kanapy
-To była ona...
-Co po co ona tu była
-Nie wiem nie wiem czego ona ode mnie chce mam jej już dość pisze do mnie jakieś głupie sms a teraz przyszła do mnie do domu gdy otworzyłem drzwi rzuciła się na mnie i zaczęła całować szybko się od niej oderwałem i wtedy zobaczyłem Olivie ja przecież nie chciałem żeby to tak wyszło rozumiesz...
-Kurwa stary wiesz co ty zrobiłeś o na jest teraz u nas rozmawia z Grace gdy jej powiedziałem że jadę do ciebie to powiedziała żebym się nie fatygował bo to już jest skończone wiesz co to znaczy
-Co ja narobiłem jedziemy do niej już...
-Ale Harry nie wiem czy to...
-Powiedziałem muszę jej to wszystko wytłumaczyć
-Ok
Ubrałem szybko buty i zamknąłem drzwi.Przez całą drogę milczałem co jeśli ona mi nie wybaczy co jeśli mnie zostawi nie Harry nie możesz tak myśleć musisz o nią walczyć.Gdy dojechaliśmy szybko wparwoałem do domu bez pukania a salonie siedziała Grace a jej nigdzie nie widziałem.
-Gdzie ona jest??
-Harry co ty tu robisz widziałeś to-rzuciła we mnie jakimś pisemkiem
-Tak wiem nawaliłem ale to nie tak Louis ci wszystko wytłumaczy gdzie jest Olivia
-Śpi i siebie daj jej na razie spokój jest już późno idź się połóż do pokoju gościnnego jutro z nią porozmawiasz nie możesz wracać po nocy.
Rzeczywiście było już około 22.Jak to szybko minęło poszedłem do pokoju nie mogłem usnąć.Miałem już tego dosyć poszedłem do łazienki wszyscy już spali przeszukałem wszystkie szafki aż w końcu znalazłem to czego było mi trzeba usiadłem koło wanny i już miałem wykonać pierwszy ruch kiedy....
Perspektywa Olivia
Poszłam się położyć nie mogłam spać.Słyszałam jak przyjechał Louis.Lecz po chwili było już cicho.Poszłam do toalety.Gdy weszłam zaniemówiłam koło wanny siedział Harry z żyletką.
-Harry co ty wyprawiasz-krzyknęłam i podbiegłam do niego i wyrwałam jemu żyletkę z ręki
-Co ty wyprawiasz zostaw to..
-Ciebie już naprawdę popierdoliło
-Co tu się dzieje nagle do łazienki wszedł zaspany Louis
-Louis zostaw nas samych proszę i wypchnęłam chłopaka za drzwi i zamknęłam je .............

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz