wtorek, 3 lipca 2012

Rozdział 4


Rozdział 4

Rano:
Gdy się obudziłam Harrego już nie było szybko się ubrałam i zeszłam na dół.Mój kochany loczek robił naleśniki po cichu podeszłam do niego od tyłu i się do niego przytuliłam wtedy on się odwrócił i mnie pocałował:
-Cześć kochanie-powiedział
-Cześć mój misiu
-Tylko proszę nie misiu-i się lekko uśmiechną
-Dobra mój loczku hahah
-Ok już wole chyba misiu
To co dzisiaj robimy spytał stawiając talerz z naleśnikami na stole
-Nie wiem a co chcesz tylko pamiętaj że jutro szkoła
-No wiem jeszcze tylko 2 dni i wakacje
-Co tak szybko a no rzeczywiście całkiem zapomniałam szybko to zleciało hahahah pochodziłam parę dni do szkoły i koniec ale i tak oceny z Polskiej szkoły zostały przesłane do tej mam nadzieję  że będzie dobrze
-Ja też -powiedział Hazza
I zabrałam się do jedzenia naleśników potem pozmywałam i poszłam do salonu wszyscy jeszcze spali więc mieliśmy czas dla siebie ja i mój kochany chłopak jak to fajnie brzmi.Usiadłam na kanapie i się do niego przytuliłam a on mnie pocałował nawet nie zauważyliśmy jak cała zgraja wleciała do pokoju
-Uuuuu...czy my o czymś nie wiemy powiedziała Grace
Wtedy oboje popatrzeliśmy na nich a potem na siebie ja się tylko lekko uśmiechnęłam
-Tak nie wiecie jesteśmy parą-powiedział Harry
-O jak fajnie no to gratuluje-powiedział Liam
-A kiedy ślub powiedział Louis i zaczął się śmiać
-O nie kochany już nie żyjesz-gdy to powiedziałam zaczęłam go gonić wylecieliśmy na ogród wszyscy się temu przyglądali wtedy Louis zatrzymał się koło basenu a ja nie zastanawiając się ani chwili wrzuciłam go do niego
-No i masz następnym razem pomyślisz za nim coś palniesz albo tak samo wylądujesz hahah-i zaczęłam się śmiać zresztą jak wszyscy nawet Louis
Gdy Louis był już suchy a reszta zjadła śniadanie usiedliśmy wszyscy w salonie
-No to co robimy zapytałam
-Ty i ja idziemy gdzieś
-Ale gdzie to niespodzianka
-A my pójdziemy do MSC
-Ok spoko to się potem spotkamy
Ubrałam buty i wyszłam z Harrym.Wsiadaj powiedział otwierając mi drzwi do swojego auta ja wsiadłam i po paru minutach byliśmy już pod centrum handlowym
-Po co tu przyjechaliśmy??
-Na małe zakupy
Wedy przypomniało mi się że mam kartę kredytową mamy więc mogę zaszaleć.
-Dobra to idziemy-powiedziałam i wysiedliśmy z auta
Pierw obeszliśmy parę sklepów z ciuchami kupiłam sobie parę rzeczy a raczej Harry mi kupił nie mogłam ani razu za nic zapłacić
Wtedy weszliśmy do sklepu z biżuterią zobaczyłam tam przepiękne kolczyki wysadzane diamentami o to one:http://www.google.pl/imgres?num=10&um=1&hl=pl&rlz=1C1AVSA_enPL445PL459&biw=1280&bih=709&tbm=isch&tbnid=b854OhY0oaOhYM:&imgrefurl=http://stylistki.pl/przedmioty/kolczyki-z-brylantami-25166/&docid=4TlM_4MFA4QsRM&imgurl=http://stylistki.pl/kolczyki-z-brylantami-i25166.png&w=320&h=320&ei=7KDwT526D4jItAb-2riODw&zoom=1&iact=hc&vpx=565&vpy=218&dur=1186&hovh=225&hovw=225&tx=132&ty=135&sig=104488303872169243956&sqi=2&page=1&tbnh=158&tbnw=134&start=0&ndsp=18&ved=1t:429,r:8,s:0,i:93

-przepraszam ile kosztują te kolczyki
-Już pani powiem ten kolczyki kosztują 7 tysięcy dolarów
Aż mnie zatkało ale nie powiem te kolczyki były przepiękne.Jeszcze chwilę się porozglądałam i wyszłam z Harrym poszliśmy na pizze wtedy harry uświadomił sobie że zostawił portfel w tym sklepie co byliśmy przed chwila szybko po  niego poszedł coś go trochę nie było lecz po chwili wrócił ale zachowywał się jakoś dziwnie
-To co wracamy do domu-zapytał
-Tak jasne ale muszę na chwilę do toalety poczekaj na mnie w aucie poszłam do toalety gdy on już wyszedł pobiegłam to tego sklepu z biżuterią co byliśmy i kupiłam mu zegarek wart około 1 tys. dolarów bardzo sie mu podobał lecz uważał że to za dużo jak za taki zegarek postanowiłam zrobić mu niespodziankę za to że kupił mi tyle rzeczy na koncie pozostało mi jeszcze około 4 tys. więc się nie martwiłam poszłam do samochodu
-To co jedziemy
-Jasne ale mam dla ciebie jeszcze małą niespodzianką
-Jaką??
-Zaraz zobaczysz
-Jechaliśmy krótko podjechaliśmy pod jakiś budynek wtedy on zawiązał mi oczy i wsiedliśmy do winy po minucie wyszliśmy z niej i gdzieś mnie prowadził.
-Już jesteśmy-gdy odsłonił mi oczy ujrzałam stolik na którym stały czerwone róże wszędzie rozciągał się wspaniały widok na Londyn to było przepiękne
-I jak podoba się-spytał
-Jasne że tak kocham cię wiesz-i wtedy go pocałowałam
Usiedliśmy razem i długo rozmawialiśmy później przyniósł nam jedzenie w tym czasie co go nie było wyciągnęłam pudełeczko z zegarkiem i położyłam na stole.
-Co to jest spytał zdziwiony gdy przyszedł z dwoma talerzami spagetti co jak co ale gotować to on potrafił
-To jest taki mały prezencik dla ciebie
-Nie trzeba było
-Jasne że trzeba to taki mały drobiazg za te rzeczy które mi kupiłeś
-Ty jesteś nienormalna ten zegarek był za drogi nie trzeba było naprawdę
-Nie był aż taki drogi naprawdę
-Kocham cię-i gdy to powiedział pocałował mnie
Ale poczekaj ja mam też  coś dla ciebie
-Nie Harry i tak już dużo na mnie wydałeś
-Ale to też taki mały drobiazg i wyciągnął pudełeczko
Gdy otworzyłam pudełko byłam pod wrażeniem kupił mi te kolczyki
-Nie Harry nie mogę tego przyjąć naprawdę nie
-Ależ możesz one już są twoje
-One były za drogie
-I co z tego na kochanej kobiecie się nie oszczędza
-Naprawdę ci dziękuję za wszystko i go pocałowałam potem podziwialiśmy jeszcze widok i wróciliśmy do mojego domu chłopaków już nie było tak samo jak i Grace wszyscy wiedzieli o niespodziance Harrego i szybciej pojechali do swoich domów
-Może zostaniesz ze mną na noc
-No nie wiem-powiedział loczek uśmiechając się musisz mnie przekupić
Wtedy pocałowałam go namiętnie
-Dobra przekupiłaś mnie
I weszliśmy do środka od razu udaliśmy sie do mojej sypialni i położyliśmy sie spać byliśmy wykończeni

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz