sobota, 21 lipca 2012

Rozdział 9

Cały czas stałam wtulona w Harrego tak się za nim stęskniłam ale nadal nie byłam pewna czy mogę mu zaufać gdy o tym pomyślałam szybko odskoczyłam.
-Harry ale my nie możemy...
-Czego nie możemy..??-zapytał zdziwiony
-My nie możemy być razem-powiedziałam powstrzymując się od płaczu
-Ale ja ciebie kocham rozumiesz-wtedy chciał mnie przytulic lecz ja odskoczyłam i wybiegłam z pokoju wypadłam z domu jak poparzona postanowiłam usiąść koło drzewa ''mojego drzewa'' znajdowało sie ono koło jeziora które bardzo kochałam usiadłam pod drzewem i zaczęłam płakać sama nie wiem czemu ja to zrobiłam przecież ja go kochałam  może to dziwne ale tak kazało mi serce...lecz w pewnej chwili zaczęłam tego żałować usłyszałam że ktoś się do mnie dosiada nie myliłam się to był Harry.
-Harry....ja..-zaczełam
-Rozumiem kochasz kogoś innego
Wtedy mnie zatkało
-Harry ja kocham tylko jedną osobę
-Rozumiem po prostu chcę twojego szczęścia mam nadzieje że będziesz z nim szczęśliwa,moge wiedzieć  chociaż kto to
-To ty głupku-i pocałowałam go-kocham cię rozumiesz naprawdę przepraszam nie chcę cię stracić zależy mi na tobie
-To czemu uciekłaś
-Sama nie wiem ale teraz wszystko widzę dokładnie to ciebie kocham najbardziej rozumiesz
Wtedy on przyciągnął mnie i namiętnie pocałował chciałam żeby ten pocałunek trwał wieczność.Lecz nagle zerwała się ulewa i zaczęło się błyskać i grzmieć
-Chodźmy do domu proszę-pociągnęłam go za rękę a on znowu się do mnie przybliżył i mnie pocałował potem zaczęliśmy biec do domu byliśmy cali przemoczeni.Gdy weszliśmy do domu zauważyłam uśmiech mojej babci widać że się cieszy moim szczęściem poleciałam na górę ciągnąc za sobą Harrego lecz nie poszedł dalej ze mną ponieważ moja babcia zawoła go do swojego pokoju nie wiedziałam o co chodzi lecz szybko poleciałam się przebrać....
Perspektywa Harry
Gdy weszliśmy do domu babcia Olivi zawoła mnie na chwile do jej pokoju stałem na środku a ona podeszłam do jakiejś komody i wyciągnęła male czerwone pudełeczko.

-Proszę-podała mi pudełeczko
-Ale co to jest-gdy otworzyłem zobaczyłem łańcuszek z zawieszką w kształcie serce na którym było napisane ''love forever''
-Podaruj to Olivi kiedyś mój mąż dał mi to gdy byłam w waszym wieku zawsze miałam to przy sobie i przypominał mi o nim gdy gdzieś wyjeżdżał a teraz wręczysz go Olivi jesteście naprawdę piękną parą
-Ale ja nie mogę tego wziąć
-Możesz a teraz leć do niej i jej to daj naprawdę widać że bardzo ją kochasz
-Bardzo dziękuję
Po tym wybiegłem z pokoju pobiegłem się szybko wysuszyć Olivia siedziała już na łóżko i uśmiechała się do laptopa co trochę dziwnie wyglądało.Wziąłem swoje rzeczy poszedłem do łazienki gdy wyszedłem usiadłem koło Olivi.
-Czemu się uśmiechasz do komputera tak bardzo cie pociąga-zaśmiałem się
-Ale ty jesteś głupi wiesz o tym-powiedziała waląc mnie poduszką
Chodzi o to że nie dawno co do mnie przyjechałeś a już piszą w internecie że znowu jesteśmy szczęśliwą parą.
Perspektywa Olivia
Tak się cieszyłam że znowu zacznie  mi się układać z Harrym.Gdy byłam już sucha usiadłam na łóżko i odpaliłam komputer i od razu w oczy rzucił mi się napis ''Harry i Olivia są znowu szczęśliwą parą'' bardzo się z tego wszystkiego cieszyłam wtedy dosiadł się do mnie Harry.
Gdy powiedział że coś dla mnie ma byłam zaskoczona.Wtedy on wyjął małe czerwone pudełeczko
gdzie znajdował się przepiękny naszyjnik w zawieszką na której było napisane ''love forever'' byłam bardzo szczęśliwa wtedy on zapiął mi naszyjnik i przybliżył się do mnie.
-Wiesz jak cię bardzo kocham
-Ja ciebie też-i wtedy znowu pocałowaliśmy się namiętnie
Przerwał nam odgłos babci wołała nas na kolacje.Rzeczywiście było już koło 20.00 nie miałam ochoty nic jeść tak samo jak Harry więc położyliśmy się spać szybko usnełam................

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz