wtorek, 17 lipca 2012

Rozdział8

Perspektywa Olivia:
Po kolacji poszłam na górę.Nagle mój telefon zaczął dzwonić.Był to Liam nie wiedziałam co zrobić więc nacisnęłam zieloną słuchawkę.
-Tak słucham??-zapytałam tak jak bym nie wiedziała kto dzwoni
-Halo Olivia?Czemu nie odbierasz?
Nagle usłyszałam krzyki i wrzaski i to głównie Louisa i Grace.
-Ej badzcie ciszej Olivia dzwonii
-Daj na głośno mówiący-darł się jak przepuszczam Niall
-Hej Olivia-powiedzieli wszyscy
Nagle usłyszałam głos Harrego.
-Z kim rozmawiacie??
-Z Olivią-powiedział Zayn
-Zayn-wydarłam się na niego
-Daj mi telefon już powiedział a raczej krzyknął Harry
Jak sądzę wyszedł na dwór bo słyszałam jak co chwila przejeżdżają samochody
-Olivia prosze porozmawiaj ze mną
-Ale Harry my nie mamy o czym rozmawiać-chciałam to powiedzieć twardo i wyraźnie lecz łzy zaczęły mi spływać po policzku
-Olivia prosze wróć kocham cię rozumiesz tęsknie za tobą
-Harry przepraszam ale nie mam zamiaru wracać i koniec postanowiłam
-Proszę wybacz mi ja ciebie kocham
-Ja ci już dawno wybaczyłam..ty...tylko ja nie mogę już tobie zaufać przepraszam baw się dobrze z Caroline muszę lecieć
-Nie Olivi...
I wtedy się rozłączyłam położyłam się na łóżku i zaczęłam płakać.Tak bardzo go kochałam jak on mi to mógł zrobić tak jak powiedziała mi ania ja byłam tylko dla niego zabawką.Nie mogłam usnąć więc zrobiłam to czego nie powinnam dzięki bogu że moja babcia mnie nakryła i wspierała mnie bo nie wiem czy by nie leżała już w szpitalu jak nie na cmentarzu .Rano postanowiłam tak jak za dawnych czasow wybrać się z dziadkiem na ryby.Wstałam bardzo wcześnie około 6.00.Ubrałam dresy i bluze do kąpletu.Mój dziadek już się szykował i pojechaliśmy na pobliskie jezioro było naprawdę wspaniale.Nie było nas parę godzin gdy wróciłam do domu odrazu pobieglam się umyć i przebrać ubrałam czarne rurki,białą bluzkę z napisem I<3 N.Y i białe vansy.Gdy zeszłam na dół zaniemówiłam......
Perspektywa Harry
Znowu mnie spławiła nie mogłem tak łatwo jej odpuścić tak bardzo ją kochałem muszę ją odzyskać miałem już nawet plan.Ale było już późno więc poszedłem się położyć.Gdy patrzyłem na Grace i Louisa brakowało mi Olivi.Słyszałem że ponoć lecą na 2 tygodnie do Hiszpani bardzo się cieszę że Louis w końcu ma dziewczynę oby nie był takim dupkiem jak ja.Po co ja się wtedy z spotkałem z tą suką(Caroline).Sam nie wiem ale teraz muszę się wyspać.
Perspektywa Grace
Louis jest najlepszym chłopakiem na świecie dzisiaj zostaje u niego na noc i go spakujemy jutro jedziemy po moje rzeczy i wylatujemy do Hiszpani na 2 tygodnie tak się cieszę.Wzięłam prysznic i położyłam się koło mojego misa tak go kochałam.Rano pojechaliśmy po moje rzeczy i ruszyliśmy do Hiszpani.Dzięki bogu fanki się nie dowiedziały że wylatujemy ponieważ było by ich i to sporo na lotnisku a ja za bardzo za tym nie przepadam.
Perspektywa Harry:
Rano wstałem zjadłem śniadanie i się spakowałem miałem zamiar znaleźć Olivie nawet jak by była na drugim końcu świata.Nie miałem pojęcia gdzie jest wiem jedynie że jest w Polsce.Zaraz przecież jej mama wie.Miałem jej numer zapisany w notatniku szybko wystukałem numer i połączyłem
ROZMOWA:
-Tak słucham?
-Dzień dobry z tej strony Harry.
-O,Harry jak dobrze że dzwonisz
-Tak wiem nawaliłem ale to nie moja wina wyjaśnię wszystko pani w najbliższym czasie a teraz potrzebuje adres tam gdzie zatrzymała się Olivia bardzo prosze zależy mi na niej
-Nie wiem Harry czy ona chce teraz z tobą rozmawiać jest załamana
-Ja wiem muszę jej to wszystko wyjaśnić kocham ją ponad życie
-Dobrze prześle ci adres sms ale nie mów jej na razie od kogo masz dobrze
-Bardzo pani dziękuję naprawdę
-A i jeszcze jedno jeżeli jeszcze raz ją zranisz będziesz miał do czynienia ze mną chłopcze zrozumiałeś
-Tak rozumiem
-Dobrze a teraz leć do niej jak najszybciej
-Dziękuje
Po jakiś 2 minutach dostałem adres złapałem za torbę i krzyknąłem że lecę do Olivi.Liam był zaskoczony i nie tylko on.Pojechałem na lotnisko i po około godzinie siedziałem w samolocie.Lot nie trwał długo szybko byłem na miejscu.Postanowiłem wynająć samochód wypożyczalnia była akurat koło lotniska.Dzieki Bogu ze umieli rozmawiać po Angielsku.Wynająłem samochód taki sam jaki miałem w domu co było naprawdę dziwne.W ogóle dziwnie się prowadziło ale liczyła się teraz dla mnie tylko ona.Po jakimś czasie dojechałem do jakiejś wioski szybko znalazłem dom babci Olivi.Olivia często mi o niej opowiadała dobrze wiedziałem że zna język angielski więc się nie obawiałem po drodze zajechałem jeszcze do kwiaciarni i kupiłem ogromny bukiet kwiatów chyba było ich ze 150 dla olivi a dla jej babci mniejszy.
Podszedłem do drzwi i zadzwoniłem dzwonkiem
Jej babcia nie wyglądała na zaskoczoną
-Dzień dobry czy jest Olivia?-zapytałem niepewnie
-Ty pewnie jesteś Harry? Tak?
-Tak miło mi panią poznać proszę to dla pani-i podałem jej bukiet
-dziękuję wejdź młody chłopcze Olivia zaraz powinna być a teraz sobie porozmawiamy usiądź sobie wygodnie może chcesz czegoś do picia
-nie dziękuję
-musi ci na niej zależeć skoro przyleciałeś do niej aż do Polski
-Bardzo mi na niej zależy bardzo ją kocham
-Posłuchaj mnie uważnie Olivia wpadła w depresje wczoraj po twojej rozmowie gdy weszłam do jej pokoju siedziała z żyletką dzięki bogu że weszłam wtedy bo nie wiem co by z nią teraz było
-Jak to ona chciała się zabić i to przeze mnie nigdy sobie tego nie wybaczę
-Nie martw się jest wszystko pod kontrolą a teraz powiedz mi jak naprawdę było
Opowiedziałem wszystko od początku do końca wtedy usłyszałem głos Olivi
-Babciu już jestem przebiorę się i zejdę chciałem już do niej iść lecz jej babcia powiedziała ze lepiej jak tu zostanę i wtedy wyszła do ogródka.Nikogo nie było w domu oprócz mnie i jej.
Perspektywa Olivia

Gdy zeszłam na dół zaniemówiłam......
-Harry co ty tu robisz??-nie wiedziałam o co chodzi co on tu robi nie chciałam go widzieć
-Nie chciałaś ze mną rozmawiać to przyjechałem..Olivia proszę cię...-powiedziałem lecz ona mi przerwała
-Nie Harry wyjdź nie mamy o czym rozmawiać
-Owszem mamy nie wyjdę do puki mnie nie wysłuchasz
-Nie mam zamiaru cię słuchać-gdy to powiedziałam pobiegłam na górę on wbiegł za mną szybko wyjęłam walizki i zaczełam pakować ciuchy
-Co ty robisz?-zapytał
-Pakuje się wyjeżdżam jeżeli wiesz już gdzie jestem muszę wyjechać nie chcę ciebie znać
-Co nie pozwolę ci na to raz cię już straciłem nie pozwolę tobie uciec ode mnie drugi raz rozumiesz
-Daj mi spokój-powiedziałam wtedy podszedł do mnie i przyparł mnie do ściany chciał mnie pocałować lecz ja odwróciłam głowę wtedy on złapał mnie za pod brudek i obrócił tak żebym mogła popatrzeć mu w oczy
-Zrozum mnie .Między mną a Caroline wszystko skończone ona się dla mnie nie liczy tylko ty rozumiesz kocham cię
-To czemu się wtedy w parku całowaliście
-To ona mnie pocałowała spotkałem się z nią tylko po to by przestała do mnie dzwonić i wysyłac sms miałem ciebie a z nią już dawno nie byłem wtedy liczyłaś się dla mnie tylko ty dlatego chciałem aby dała nam spokój rozumiesz-i wtedy nasze usta się spotkały nie protestowałam bardzo mi tego brakowało kochałam go jak nikogo.
-Harry ale ja nie wiem czy mogę ci zaufać rozumiesz-powiedziałam przez płacz
-Błagam cię Olivia kocham cię jeżeli nie będę przy tobie to po pełnie samobójstwo
-Taa wiem coś o tym-powiedziałam pod nosem lecz on to usłyszał
-Jeszcze raz mi wywiniesz taki numer wiesz o czym mówię to nie wiem co ci zrobię chciałaś odebrać sobie życie przeze mnie jeżeli mnie nie kochasz jeżeli prze ze mnie chcesz coś takiego robić to powiedz tylko słowo a odejdę nigdy bym sobie tego nie wybaczył rozumiesz
-Harry ja ciebie kocham i nie odchodź przepraszam-wtuliłam się w niego i nigdy nie chciałam go puszczać....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz