Perspektywa Harry:
Byłem załamany chciałem jej jak najszybciej wszystko wytłumaczyć lecz ona ze mną zerwała zdziwiła mnie jedna rzecz co Liam miał dla mnie.Pojechałem szybko do domu ponieważ on ruszyli od razu po zakończeniu wysiadłem z auta i wpadłem do domu jak oszalały wszyscy siedzieli w salonie i rozmawiali z Grace:
-Liam...co dała Ci Olivia
-Aaa.. masz jakiś list nie wiem o co chodzi
Szybko wziąłem list o zacząłem czytać:
Harry,
Przepraszam że żegnam się z tobą w taki sposób ale po prostu nie mogę inaczej pewnie Grace opowiedziała Ci o tym jak napadły mnie twoje fanki wyjechałam nie tylko z tego powodu naprawdę zraniłeś mnie nie wiem czy mogę Ci to kiedyś wybaczyć a jeżeli tak to już nigdy nie będziemy razem dzisiaj wylatuje do innego kraju tak do Polski nie szukajcie mnie chcę zacząć wszystko od początku nie wiem na ile wyjeżdżam na rok,dwa a może i na stałe przeproś chłopaków ode mnie i powiedz że będę tęsknić.Bardzo będzie mi was brakowało ale po prostu tak już musiało być.Kocham was.
Olivia
Gdy to przeczytałem nie miałem pojęcia co mam robić chciałem jak najszybciej ją znaleźć i przeprosić lecz ona wyjechała i nie kazała siebie szukać.Pokazałem reszcie ten list lecz też nie mieli pojęcia co robić postanowiliśmy że od jutra będziemy działać wszyscy teraz musimy ochłonąć.Ja zamknąłem się u siebie w pokoju,Niall i Zayn pojechali do TESCO a tak naprawdę to musieli pomóc louisowi z jakąś niespodzianką Liam rozmawiał o czymś z Grace w kuchni a Louis szykował się do wyjścia szedł na spacer z siostrą Liama.Próbowałem dodzwonić się do Olivii parę razy lecz nie odbierała.
Perspektywa Grace:
Louis zaprosił mnie na spacer po Londynie byłam bardzo szczęśliwa.Gdy on poszedł się szykować mój kochany braciszek zaciągnął mnie do kuchni:
-Czego ty ode mnie chcesz-powiedziałam z lekkim uśmieszkiem na twarzy
-Oooo.. ktoś tu się denerwuje przed randką
-Nie idę na żadną randkę to po prostu spacer o co ci chodzi??
-Już nie udawaj wiem że podoba Ci się Louis
-Wcale że nie -gdy to powiedziałam od razu odwróciłam wzrok
-Ty się jemu też podobasz
-Naprawdę-zapytała zdziwiona
-To że się wygłupiamy to nie znaczy że jesteśmy aż tacy ślepi widzimy jak na siebie się patrzycie
-To nie jest prawda wcale tak nie jest
-To sama się dzisiaj przekonasz
-O co ci znowu chodzi??
-Zobaczysz hahaha
-Liam-krzyknełam-powiedz mi w tej chwili o co chodzi
-Nic nie powiem sama zobaczysz
-Dobra bo widzę że nic z ciebie dzisiaj nie wyciągnę
Wtedy do kuchni wpadł Louis.
-Grace przepraszam ale chyba na ten spacer będziemy musieli iść trochę później wynagrodzę Ci to bądź gotowa na 17.00-gdy to powiedział puścił oczko do Liama lecz ja to widziałam
-Zaraz co to miało być co wy znowu kombinujecie
-Nie nic Liam ci wszystko wytłumaczy ja muszę spadać-i wyszedł
-Liam-powiedziałam lekko podenerwowana
-Zobaczysz potem ......................
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz